Post

Ciekawe rzeczy z historii etykietowania

Pierwszymi tzw. znakami były skrawki skóry lub małe skrawki pergaminu z oznaczeniami. Starożytny Egipt ma swoje początki w znakowaniu, sięgające trzeciego tysiąclecia przed naszą erą. Ludzie starali się odróżnić naczynia z zawartością od reszty.

Od połowy II tysiąclecia p.n.e. oznakowanie zaczęło przypominać współczesne oznakowanie. Zasadniczo, wino podlegało etykietowaniu. Znakowanie było wygodne zarówno dla sprzedającego, jak i kupującego. Informacje na etykiecie były dość obszerne, miejsce zbioru, winogrono, kwaśne/słodkie, data produkcji.

Spojrzenie w historię przemysłu winiarskiego ujawnia, że głównym obszarem zastosowania tych etykiet był przemysł winiarski. Etykieta na wino przeżywała swój rozkwit w Europie, a do 1820 roku etykieta na wino była podobna do współczesnego układu. Później winiarze zajęli się projektowaniem etykiet i zaczęli oznaczać swoje produkty w szczególny sposób. Różne wzory, ornamenty, symbole kraju pochodzenia, informacje o winiarzu i odmianie winogron. Szacuje się, że sprzedaż szampana w latach 1820-1920 wzrosła z dwóch do dwudziestu butelek rocznie! Oczywiście, wytwórnia przyczyniła się do tego procesu. Nabywca lubi piękny design, a podstawowe informacje odgrywają ważną rolę.

Nie bez powodu nasi przodkowie, pozbawieni papieru i szerokiego pola informacyjnego, myśleli o etykietowaniu. Po pierwsze, jest to wygodne. Możesz dowiedzieć się, jaka partia jest wysyłana, skąd pochodzi i do kogo. Po drugie, klient może być pewny tego, co kupuje. A pytanie o konieczność samego marketingu pojawiło się przy okazji liczenia sprzedanych butelek szampana. Podsumowując, nie ma potrzeby udowadniania konieczności etykietowania w dzisiejszych czasach. Z obfitości towarów na rynku i konkurencji, jest to konieczność.